Termalica Bruk- Bet Nieciecza - Górnik Zabrze 3:1. Rozczarowująca porażka zabrzan. Nokaut w trzy minuty

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Fot Arkadiusz Gola
W niedzielę, 26 września, w meczu PKO BP Ekstraklasy drużyna Górnika Zabrze pojechała na mecz do Niecieczy na mecz z tamtejszą Termalicą. Górnik Zabrze został pierwszym zespołem, który w tym sezonie przegrał z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Gospodarze stracili gola jako pierwsi, ale potem odpowiedzieli trzema trafieniami, w tym dwoma z rzutów karnych.

Górnik Zabrze był faworytem meczu z zamykającą tabelę Termalicą Nieciecza. Zespół Jana Urbana objął nawet prowadzenie, ale potem nastąpiła katastrofa i gospodarze po raz pierwszy w obecnym sezonie zgarnęli trzy punkty.

Na ten koszmarny wynik złożyło się kilka elementów, ale najważniejsze były błędy w obronie, które Górnika prześladują od początku sezonu. Niecieczanie wykorzystali dwa rzuty karne - jeden po zagraniu ręką Alasany Manneha , a drugi po szarpaniu za koszulkę i przypadkowym uderzeniu w twarz w wykonaniu Łukasza Podolskiego. W obu przypadkach dość specyficzny pomysł na obronę jedenastek zaprezentował Grzegorz Sandomierski, ustawiając się zdecydowanie bliżej jednego ze słupków. Pierwszy strzał Piotra Włazło Sandomierski obronił, ale wyszedł przed linię na długo przed oddaniem strzału, więc decyzja o powtórce była całkowicie słuszna. W prawidłowo rozegranych karnych golkiper gości nie miał już nic do powiedzenia.

Górnik ma czego żałować, bo prowadził po efektownym trafieniu Rafała Janickiego. Potem jednak zabrzanie cofnęli się na własną połowę i sprowadzili na siebie nieszczęście. W dodatku do siatki gości wpadły aż trzy z czterech strzałów. Termalica miała przewagę w posiadaniu piłki, celnych podaniach i przebiegniętych przez piłkarzy kilometrach. Ten ostatni wskaźnik jest dość symptomatyczny, bo pod wodzą Marcina Brosza zespół słynął właśnie z poruszania się po boisku...

Termalica na zwycięstwo w PKO Ekstraklasie czekała 1233 dni...

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Górnik Zabrze 3:1 (0:0)
0:1
Rafał Janicki (55), 1:1 Piotr Wlazło (68-karny), 2:1 Kacper Śpiewak (70), 3:1 Piotr Wlazło (76-karny)
Termalica Budziłek - Wasielewski, Bezpalec Tekijaski, Kukułowicz (74. Hlousek) - Hubínek, Wlazło, Radwański (62. Pek), Stefanik (46. Terpiłowski) - Mesanović (90. Zeman), Gergel (62. Śpiewak). Trener: Mariusz Lewandowski.
Górnik Sandomierski - Wiśniewski, Janicki, Gryszkiewicz - Dadok, Manneh (87. Mvondo), Kubica (46. Dziedzic), Krawczyk (46. Podolski), Nowak (87. Tosevski), Janża (74. Cholewiak) - Jimenez. Trener: Jan Urban.
Żółte kartki Wlazło - Dziedzic, Podolski, Gryszkiewicz.
Sędziował Łukasz Szczech (Warszawa)
Widzów

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie