Górnik Zabrze: Finanse klubu bez tajemnic. Zabrzanie na transferach zarobili ponad 15 mln zł

Jacek Sroka
Jacek Sroka
Piłkarze Górnika Zabrze w tym sezonie plasują się w czołówce tabeli PKO Ekstraklasy

Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE
Piłkarze Górnika Zabrze w tym sezonie plasują się w czołówce tabeli PKO Ekstraklasy Zobacz kolejne zdjęcia. Przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE fot. karina trojok / dziennik zachodni / polska press
Górnik Zabrze w 2019 roku z transferów piłkarzy zarobił 15,7 mln zł. To czwarty wynik wśród klubów PKO Ekstraklasy w poprzednim roku. Niestety to jedyny wzrost jakim mogą się pochwalić zabrzanie w raporcie firmy doradczej Deloitte „Piłkarska liga finansowa”. W przypadku zabrzan spadły bowiem zarówno wpływy komercyjne jak i z transmisji telewizyjnych i dnia meczowego, a przychody klubu zmalały w porównaniu z 2018 rokiem o 8,4 mln zł.

Finanse Górnika Zabrze bez tajemnic. Zabrzanie na transferach zarobili ponad 15 mln zł

Jak informuje firma doradcza Deloitte w opublikowanym dziś raporcie „Piłkarska liga finansowa” przychody Górnika Zabrze w 2019 roku wyniosły 23,4 mln zł. Na tę sumę złożyło się 8,8 mln przychodów komercyjnych, 9,4 mln z tytułu transmisji i 5,2 mln z dnia meczu. To daje zabrzanom 11 miejsce w PKO Ekstraklasie.

W porównaniu do roku 2018 przychody Górnika spadły w każdej z tych kategorii - najmocniej przychody komercyjne o 6,7 mln, z tytułu transmisji o 0,9 mln, a z dnia meczu o 0,7 mln. Trzeba jednak pamiętać, że 2018 rok był rekordowym w historii zabrzańskiego klubu, a jego przychody osiągnęły wówczas poziom 31,8 mln zł.

W Zabrzu nie mogą narzekać na frekwencję na trybunach. Stadion na Roosevelta w sezonie 2019/20 wypełniało na każdym meczu średnio 13167 kibiców, co dawało Górnikowi piąte miejsce w PKO Ekstraklasie po klubach z Warszawy, Krakowa, Poznania i Wrocławia. Na Arenie Zabrze zajętych było średnio 54 procent miejsc, co jest dobrym wynikiem, a liczba widzów uległa tylko niewielkiemu zmniejszeniu w porównaniu z poprzednimi rozgrywkami.

Finanse Górnika ratowały transfery. W 2019 roku zabrzanie z tego tytułu zarobili aż 15,7 mln zł, co dało im czwarte miejsce w lidze po Legii, Jagiellonii i Pogoni. Największy udział w transferowym eldorado miała sprzedaż do Fiorentiny Szymona Żurkowskiego za niespełna 3,7 mln euro. 400 tys. zł zabrzanie zarobili na transferach krajowych.

Pieniądze z transferów pozwoliły o ponad 2/3 zwiększyć przychody Górnika, które w sumie w 2019 roku wyniosły ponad 39 mln zł, co pozwoliło uplasować się zabrzanom na 10 miejscu w PKO Ekstraklasie. Klub z Zabrza na wynagrodzenia przeznaczał 48 procent swoich przychodów, co jest bardzo dobrym wynikiem. Firma Deloitte w swoim raporcie zwraca jednak uwagę, że bez wpływów transferowych, które przecież nigdy nie są 100-procentowo pewne, wynagrodzenia pochłonęłyby aż 80 procent przychodów Górnika, co już jest powodem do bicia na alarm w klubie.

W związku ze spadkiem przychodów Górnika o 26 procent rok do roku, klub spadł z miejsca 6. rankingu finansowego PKO Ekstraklasy na miejsce 11. Przypomnijmy, że głównym akcjonariuszem klubu jest miasto Zabrze, które w 2019 r. objęło kolejny pakiet akcji w kwocie 4,2 mln zł. Partnerem strategicznym Górnika w 2019 roku była Polska Grupa Górnicza, a od roku 2020 funkcję tę pełni Węglokoks.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie