Nikt nie zaprzeczy, że gros największych przebojów muzyki rozrywkowej został napisany w języku angielskim. Stoi za tym jego ogromna popularność w świecie czy też może wyjątkowa melodyjność mowy Shakespeare’a? Ilu ludzi tyle opinii. Faktem pozostaje jednak, że młodzież wciąż garnie się do wykonywania muzyki w tym właśnie języku. Wynikiem tego był XVI Wojewódzki Festiwal Piosenki Angielskiej zorganizowany przez Gimnazjum nr 12 w Zabrzu.

27 finalistów, solistów i zespołów, wyłoniono spośród ponad setki zgłoszeń podczas trzydniowych przesłuchań. Wybrani zaprezentowali się na wieńczącym festiwal koncercie 13 maja w Miejskim Ośrodku Kultury Guido. Oceniało ich jury, które nacisk kładło zarówno na sferę wokalną jak i językową. Na zwycięzców czekały nagrody rzeczowe, kursy angielskiego oraz darmowe zajęcia w szkole muzycznej.

Uczestnicy to uczniowie ostatnich klas podstawówki oraz gimnazjów. Reprezentowali szkoły z Zabrza, Gliwic, Bytomia, Ruda Śląskiej, Knurowa, Rybnika, Skrzyszowa i Rudzińca. I to jak reprezentowali! Wysoki i wyrównany poziom zaskoczył nawet jurorów, którzy podczas godzinnych obrad mieli naprawdę twardy orzech do zgryzienia. Młodzi muzycy z powodzeniem mogliby zawstydzić niejednego uczestnika tak popularnych ostatnio „talent–show”!

– Jesteśmy zadowoleni ze swojego występu, ale poziom był tak wysoki, że każde wyróżnienie będzie dla nas sukcesem – mówili jeszcze przed ogłoszeniem werdyktu Kamil Kaliński i Szymon Boduch z zespołu „c.d.n.” z knurowskiego Gimnazjum nr 2.

Wtóruje im nagrodzona Grand Prix festiwalu gliwiczanka Justyna Kwaśniok: – Było tylu świetnych wokalistów, że ten wynik jest dla mnie kompletnym zaskoczeniem – mówi. Dla reszty już nie tak wielkim – jej wykonanie „I Love Rock ‘n’ Roll” powaliło widzów na kolana.

Festiwal od 16 lat na stałe gości w kulturalnym kalendarzu Zabrza promując zarówno język angielski jak i młodych, uzdolnionych wykonawców.



– Zaczynaliśmy, kiedy angielski nie był jeszcze popularnym językiem. Ta tendencja zmieniła się już zupełnie, ale zdołaliśmy wyrobić sobie pewną markę i wciąż cieszymy się ogromnym zainteresowaniem – mówi Elżbieta Maciążek, dyrektor Gimnazjum nr 12. – Od kilku lat do każdej edycji zgłasza się ponad stu chętnych wykonawców. A co najważniejsze, ilość idzie w parze z jakością. Młodzi wokaliści coraz bardziej zadziwiają nas swoimi umiejętnościami, czego efektem jest tak wysoki poziom na dzisiejszym koncercie – dodaje.

Czy o popularności imprezy świadczy wyłącznie jej „wyspiarski” charakter?

– Myślę, że nie. Ogromnym atutem festiwalu jest atmosfera. Entuzjastyczna i żywo reagująca publika. Organizujemy finałowe koncerty w takich terminach, żeby dla młodzieży, zarówno tej na scenie jak i tej oklaskującej występy, był to sposób na spędzenie wieczoru przy dobrej zabawie, a nie tylko wyjście ze szkoły – tłumaczy Katarzyna Kupiec, dyrektor artystyczna festiwalu.- A język, w jakim konkurs się toczy, nie jest dla nich już ani ułatwieniem ani przeszkodą. Oni go przecież doskonale znają.

No właśnie. Czy znajomość języka jest konieczna do poprawnego wykonania piosenki czy może wystarczy wykuć tekst? Wszyscy są w tej kwestii zgodni.



– Słyszy się o aktorach, którzy uczą się roli w nieznanym im języku. Może i coś w tym jest, ale w muzyce nie wyobrażam sobie czegoś takiego – komentuje Kamil Kaliński. – Trzeba zwyczajnie wiedzieć, o czym się śpiewa – dodaje wyróżniona przez jury Katarzyna Szostak z ZS nr 5 w Zabrzu.

– Choćby nie wiem jak dobrze nauczyli się tekstu nie rozumiejąc go, to każdy wyczuje w tym sztuczność – mówi Katarzyna Kupiec. – Dlatego wśród sędziów są muzycy oraz lingwiści, a końcowa ocena to wypadkowa tych dwóch kwestii.

Młodzi wokaliści dali w MOK-u iście profesjonalny występ. Czy ze swojego talentu zrobią jednak sposób na życie? Dobrze by było, ale jak słusznie zauważa zwyciężczyni festiwalu Justyna Kwaśniok:

– Póki co to dobra zabawa, a czy wyniknie z tego coś więcej? Zobaczymy w przyszłości. Mam jeszcze dużo czasu przed sobą.

ZAMÓW NEWSLETTER "ZABRZE I ŚLĄSK"

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

eksterminacja (gość)

bo nauczyciel Centrum Edukacji, który wywiózł ją w listopadzie 2001 bez podstawy prawnej na zagładę do domu bandyty we Włodawie, nie poinformował Dyrekcji ZSZ nr 1 we Włodawie, że Ilona Kazimieruk uczyłą się w CE języka francuskiego